-
Poniedziałek, 13 lutego 2012
-
[^anks] Ale, że szarlotka do zębów?!
-
Szczotka... #parser szarlotka.
-
[^tomash] To już było...
-
Każdy ma dwie twarze, jedna się śmieje, druga w kącie płacze... znasz to? Ja za dobrze nauczyłam się udawać. Żałuję.
-
-
Leci mi krew z nosa.
-
Jej się na mózg już siedzenie w chacie rzuca... zamiast zająć się ogarnianiem domu woli grosiaki przeliczać i do słoików wrzucać.
-
#Słucham, #yourapplesłucha przed wyjściem.
-
#Śniadanie i #teatime... czarna #herbata powinna rozbudzić moje szare komórki... mam tęgą rozkminę jak się dzisiaj ubrać.
-
Gasz i znowu ten poniedziałek.
-
[^alldull] Wychodzę.
-
Oh, nie! Żarówka mi znowu wyjebała w kosmos! Siedzę bez światła!
-
Nienawidzę ^alldull'a, za przeprowadzkę na drugi koniec świata i zmianę czasu strefowego. Nie mogę normalnie z nim pogadać, co za kutas.
-
^Alldull, nie rób ze swojej byłej problemu wielkości drugiej planety ziemi, bo wiem, że koło tyłka Ci to lata w rzeczywistości.
-
[^alldull] A w czwartek niech się dzieje co chce?
-
Oby przeżyć te trzy dni... jakoś, ale przeżyć...
-
-
Niedziela, 12 lutego 2012
-
[^vauban] #parser... parabole. Sama nie rozumiem skąd się to wzięło.
-
Dzisiaj poczułam, że mi Cię brakuje... to cholernie głupie uczucie.
-
Ich bin nich' ich wenn du nicht... Will ich nicht mehr sein.
-
[^yourapple] W ogóle nie wiem z jakiej racji ja mam iść na 10:00.
-
Jutro idę o godzinę za wcześnie niż muszę... powinni mi za to płacić.
-
Praktycznie wszystko o sobie wiemy, a witamy się rumieńcem na twarzy i ze spuszczoną głową niżej klinu w gaciach.
-
Nie wiem o co mi chodziło, zawsze na jakiejś dzikiej kurwie żyłam.
-
Wyłam jak jakiś bawół! :D
-
[^yourapple] "Wypluł i znów nastała cisza pod klatką, gorsza niż z tym jego ciamkaniem." - Ale wała, normalnie leżę i kwiczę! :D
-
^alldull powoli zaczynał drażnić mnie swoim specyficznym żuciem gumy. Nie wiem czy to przez te jego kolczyki w nosie... tfu! Jakie kolczyki w nosie?! W języku.
-
Bez sensu to samobójstwo, skoro jeszcze tyle przede mną beznadziejnych sytuacji... muszę przecież to zobaczyć! Jeszcze z tylu rzeczy zostało mi się pośmiać...
-
Trzy lata... trzy lata pieprzonej tułaczki po świecie by wylądować na jeszcze większym gównie niż z którego się powstało... co to dla mnie było?
-
W sumie nadal był dla mnie bliską osobą, po mimo wielu usterek i jego chujostwa wobec mnie.
-
Bo co niby miałam mu powiedzieć? Już wcześniej wydawało mi się, że tracę ludzi z przed oczu, że gdzieś mi giną po drodze. Nie chciałam stracić wszystkich.
-
No to idę przeprać kilka ciuchów, wybrać co poniektóre zajebiste rzeczy, bo nie będzie czasu we Wrocławiu kupić.
-
"Black metal fans speaking of anything at all."
-
-
Chuj! Już więcej nic nie będę czytać! Jak zwykle upodobam sobie jakiegoś bohatera, a ten w połowie książki umiera śmiercią tragiczną, ja tak nie mogę!
-
So rusty at this... Anyway here, have an Emo.
-
Oh I am confusing myself. *cough hack die* ♡
-
"Państwo śpią na dworze."
-
-
Sobota, 11 lutego 2012
-
Piję wodę, a mam posmak w gębie marchewki świeżo zmielonej z jabłkiem... chyba coś ze mną jest nie tak.
-
-
#Ludziektórzy nie jedzą domowych zup, bo są robione na tłuszczu zwierzęcym.
-
Aktualnie nie robię nic, tylko siedzę i się nudzę, potem pójdę coś zjeść, posiedzę, pozdycham trochę i pójdę spać.
-
[^kasjel] To chodź do mnie! :D
-
JEEEEEŚĆ, #KURWA!
-
Nie jestem dzisiaj na chodzie... czuję się jak rozbebeszona.
-
Moje CV wygląda jak choinka z mnóstwem zawieszek, bombek, lampek i cukierków... a czuję, że jeszcze bym coś tam wpakowała. <rotfl>
-
[^yourapple] Do tego "pracodawca zapewnia zakwaterowanie oraz wyżywienie w miejscu pracy"... żyć nie umierać.
-
Ładnie, ładnie... będę się tak cieszyć niesamowicie jak dostanę tą pracę... od 2,800zł netto miesięcznie do czterech tysiaków.
-
Mmmmmmm... lubię dobre... #pokacycki, #kliknijbogif.
-
#Ludziektórzy... pytają się mnie o co chodzi, jak mają wszystko podane na papierze... i muszę palcem pokazywać... chyba im się czytać nie chcę.
-
"Jestem zmęczony. W nocy się budziłem, bo kot mi się na ryj ciągle kładł. Trzeba tu posprzątać. Szczerze to mi się nie chce."
-
Dostałam skarpetki z kostkami. Cieszę się jak głupia.
-
