-
Wtorek, 31 stycznia 2012
-
Czuję do siebie wstręt jak na siebie patrzę.
-
Nie sądzę żeby mój wizerunek się zmienił w ciągu kilku dni.
-
[^yourapple] Chyba, że będzie autobus, ale kierowcy mnie nie lubią i drzwi mi nie otwierają.
-
[^yourapple] ---> [^sumi] #zkokpitu.
-
Jak patrzę to nie ma nigdzie dla mnie jutro pociągu...
-
Chyba jestem rasistowską świnią.
-
Wkurwiają mnie laski, które jak się napiją dają w ślinę z każdym, a do mnie mówią, że jestem zamulasem... no, #kurwa!
-
Dzisiaj dzień przytulania... ah, żeby ktoś mnie tak...
-
Akurat, kiedy będę jechać pociągiem przypiździ -20, a jak wyjdę z pociągu to zdechnę z zimna, bo w środku będzie +30, a ja tak wyskoczę... no i umrę.
-
Lubię owłosione brzuszki i kolczyki w sutach.
-
Może jutro wrócę, a może...
-
[^yourapple] Ale ani się nim nie najebiesz, ani nie zdasz na szkło.
-
Dla mnie jesteś jak kapsel, nie jest do niczego potrzebny, wydaje z siebie tylko przyjemny syk przy otwieraniu butelki...
-
#showyourapple ze wczoraj... coś tam, że kosmici, tak?
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
-
Those motherfuckers were all derranged.
-
Muszę zanieść płaszcze do pralni...
-
[^sunam] A masz jeszcze dla mnie jakieś? Najlepiej z długimi włosami, albo tatuażami...
-
"Droga człowieka prawdomównego przypomina wyścig kolarski z bielizną z papieru ściernego." #cytat ze świata dysku.
-
... ale póki co daję sobie radę, wypruwając żyły innym.
-
[^yourapple] ... że stanę się ikoną jego nienawiści.
-
... może już dawno odeszły mi resztki rozumu, ale nadal mogę tak perfidnie i z taką precyzją zjebać komuś psychikę, że na długo mnie zapamięta.
-
Piję, palę, moje serce to kamień.
-
Że też po mimo tego i po mimo wszystko on nadal uważa mnie za kogoś wyjątkowego... i chyba jest jedynym, który się ode mnie nie odwrócił. Szanuję go za to.
-
[^sceadugenga] Daj mi trochę snu żebym i ja w końcu spać się nauczyła... ostatnio zasypiam najwcześniej o piątej, albo szóstej... to męczące.
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
[^sceadugenga] To chodźmy się pochlastać jeszcze...
-
Jest mi zimno, smutno i beznadziejnie... czy to może jeszcze z czymś się pokrywać?
-
Szybki shower power i spierdalam spać.
-
Jak ja chuja nienawidzę.
-
Jest mi kurewsko przykro.
-
Myślałam, że jest chociaż trochę mądry, ale patrzę, że jak pod nos się jemu czegoś nie wystawi to nie zauważy.
-
Jestem taka wkurwiona, że o ja Cię panie...
-
-
Jego urodziny, a on się ugania za ludźmi... chore, jeśli im by zależało to by przyszli wczoraj, albo ustawili się na kiedy indziej, a nie, kurwa, dzisiaj!
-
Mam idiotę, a nie faceta, bo tylko człowiek niemający ani krzty inteligencji nie przyszedłby w takiej sytuacji... widocznie nie zależy...
-
Przez tego chuja płaczę, bo robi mi się przykro.
-
I love the boys who love to hate.
-
-
[^yourapple] Don't worry I'll be gone when the morning comes.
-
I love the boys who hate to love because they’re just like me... so don’t act surprised that I just love to hate you...
-
Chcę napisać, ale kiedy się za to biorę to mi się odechciewa.
-
Nienawidzi mnie połowa miasta, więc co ja się dziwię, że nikt do mnie nie dzwoni, nie pisze w weekendy żebym wyszła...
-
"Jak stąd wyjdę, pójdę się pieprzyć." - "Ja to bym się najpierw umył."
-
Dlaczego w tym mieście nie ma fajnych dup?
-
Tracę ten instynkt zwany... "łap i bierz go".
-
Zaraz mi dupsko urwie...
-
Tak, mamo... poproszę... jestem gotowa paść twarzą na ziemię i ryczeć... #zdjęciednia... nie mogę przestać paczeć, dajcie mi go, o takiego.
-
Na dzisiejszy wieczór marzy mi się facet, nagi najlepiej... myślałam na początku o swoim, ale on woli pójść się najebać.
-
Okazuje się, że za małe staniki na moje cycki raptem zrobiły się za duże. Porażka, już do przesady, bo się załamię.
-

